witam
zainteresował mnie mały problem...
czy występuje zjawisko fazy w sygnałach side podczas rozbijania na mid/side?
jezeli tak jak z tym walczyc? stosowac badanie fazy dla całego zgrania?
witam
zainteresował mnie mały problem...
czy występuje zjawisko fazy w sygnałach side podczas rozbijania na mid/side?
jezeli tak jak z tym walczyc? stosowac badanie fazy dla całego zgrania?
Komputer: dual g5 power mac
myspace.com/blackelectro
LOGIC PRO 8 certified user
Power Pc dual G5, M-audio delta 1010LT, Korg Electribe SX, Roland SH 201, Dbx 1066
Bardzo zagmatwałeś sytuację.
Po pierwsze: czy pod pojęciem "faza" rozumiesz zjawiska filtra grzebieniowego podczas nakładania sygnałów o różynym przesunięciu fazowym?
Czy może chodzi Ci o wytłumaczenie, na czym polega filtr?
Po drugie: Czy rozumiesz, na czym polega zjawisko M/S?
I z czym chcesz walczyć? Po co?
Komputer: MacBook Pro 2.2 GHz, 2X MacPro 2.6 GHz, 4X Mac MINI, 2X iMac 17" + 4X PPC, iBook, MacBook
Telefon: iP 4S
Odtwarzacz: iPod Classic
WWW: http://www.postmeridian.com.pl
to było pytanie. chodziło mi o to czy występuje zjawisko filtra grzebieniowego.
Tak Kokos. nie jestem aż tak do tyłu.
Komputer: dual g5 power mac
myspace.com/blackelectro
LOGIC PRO 8 certified user
Power Pc dual G5, M-audio delta 1010LT, Korg Electribe SX, Roland SH 201, Dbx 1066
@electroblack: nie sugerowałem nigdy, że jesteś do tyłu. Staram sie tylko zrozumiec Twoje pytanie.
Wyjasniwszy kwestie "fazy", można przyjrzeć sie istocie procesu tworzenia efektu stereo z zygnału M i S. Otoż, tak jak napisał audiofun, stereo, czyli efekt kierunkowości sygnałów uzyskujem właśnie na podstawie opóżnień (przesunięć fazowych w widmie) docierania do obu uszu sygnału z jednego żródła. Analizując te właśnie różnice mózg nasz oblicza pozycję i odległość żródłą od naszych uszu. Te kalkulacje muszą być bardzo szybkie i bardzo precyzyjne. Od tego zależy nasza umiejętność uniknięcia nagłego zagrożenia. Dlatego jesteśmy tak wyczuleni na przesuniecia fazowe w sygnałach dźwiekowych.
I rzeczywiście, obraz stereo w technice MS uzyskujemy na podstawie sumy i różnicy faz w sygnałach M i S. Lewa część stereo = mono PLUS komponent boczny, a Prawa częśc stereo = mono PLUS komponent boczny przesuniety o -180 stopni. I tak: poniewaź zawsze wkalkulacjach mamy komponent środkowy, to łatwo zauważyć, że jeżeli żródła jest po lewej stronie, to sygnał docierający z prawej strony bedzie miał odjętą od środka swoją energię i będzie głośniej w lewym uchu. I odwrotnie. Sygnał dokładnie po środku przetworników akustyczno-elektrycznych (mikrofonu) będzie miał całkowicie skasowane komponenty lewy i prawy (bo +180-180=0) i bedzie słyszalny dokładnie po środku pola stereo.
Powyższe wytłumaczenie jest poprawne dla idealnych matematycznie przetworników energii akustycznej na elektryczną Jednak mikrofony są niedoskonałe i mają swoją charakterystykę czułości na określone części widma docierające z określonych miejsc w otoczeniu. Te charakterystyki są przedstawiane w postaci wykresu: kolistego, gdy mikrofon tak samo przetwarza sygnały ze wszystkich kierunków, "nerki", gdy mikrofon dyskryminuje żródła tylne i "ósemki", gdy mikrofon reaguje mocniej na sygnały docierające z obu stron membrany, z przodu i z tyłu. Teraz, gdy zaczniemy składać komponenty w fazie i w przeciwfazie za pomocą niedoskonałych przetworników, reagujących inaczej na różne części widma docierające z różnych kierunków, mogą pojawić się niepożądane efekty/przesunięcia lokalizacji źródła. Dlatego Alan Blumlein, autor patentu M/S sugerował użycie jak najbardziej kolistej charakterystyki mikrofonu przetwarzającego sygnał M. Jednak, gdy mamy mikrofony udosknalone, możemy część M zebrać przetwornikiem o charakterystyce "nerki", czyli kardioidalnym. Komponenty boczne zbierane są mikrofonem z charakterystyką ósemkową.
Możemy sobie wyobrazić, że stosujemy zupełnie różne kapsułki do MS. Np; M zbieramy wielkomembranowym a S kapsułką z małą membraną. (Neumann U89+ Schoeps CMC68) Mamy problem z koincydentalnym ułożeniem membran. Różnice w czułości i w charakterystyce mogą spowodować, że nie uda się uzyskać pożądanego wrażenia stereo.
Albo gdy już MS po matrycy ma zmanipulowaną różymi efektami część M, a S nie. Gdy nie skompensujemy tych sygnałów w czasie, może dojść do ujawnienia jakiś niechcianych przesunięć w formie filtra grzebieniowego. Dlatego cyfrowe procesory masteringowe pracujące w trybie MS muszą mieć bardzo precyzyjnie korygowane opóźnienia po obróbce dynamicznej.
Osobnym problemem jest użycie MS w kontekście żródła nagrywanego wieloma mikrofonami. Kolejnym problemem są niespodziewane efekty po rozłożeniu MS do Surround. Ale Schoeps poleca podwójny zestaw MS (DWA mikrofony M - przedni i tylny plus ósemka na boki) jako idealny do rozwinięcia w 5.1
Jednak trzeba zauważyć, że stereo MS jest bardzo kompatybilne z odtworzeniem MONO, wręcz obniżając poziom komponentu S można całkowicie pozbyć się problemów z fazą.
Ostatnio edytowane przez kokos ; 21.02.2011 o 17:19
Komputer: MacBook Pro 2.2 GHz, 2X MacPro 2.6 GHz, 4X Mac MINI, 2X iMac 17" + 4X PPC, iBook, MacBook
Telefon: iP 4S
Odtwarzacz: iPod Classic
WWW: http://www.postmeridian.com.pl