Snow Leopard, od chwili publicznej prezentacji na zeszłorocznym WWDC 08, wywołuje sporo niesłabnących emocji wśród użytkowników systemu Mac OS X. Wiadomo już, że następna wersja bardzo udanego systemu Mac OS X Leopard nie będzie oferować użytkownikom wielu nowych funkcji. Jak zaznaczył w swym wystąpieniu Bertrand Serlet, wiceprezes Apple ds. Inżynierii Oprogramowania, w nowym systemie nacisk kładziony jest przede wszystkim na poprawę wydajności pracy systemu, poprawienie standardu jakości i stworzenie podwalin pod przyszłe innowacje w rodzinie systemów OSX, zarówo dla komputerów desktopowych jak i dla urządzeń mobilnych tj. iPhone, czy następnej rodziny iPodów.
Z dotychczasowych informacji i artykułów opublikowanych w Internecie, które powstały na podstawie wydanych wersji testowych Snow Leopard, wiadomo, że najnowszy system firmy z Cupertino, oprócz poprawy wydajności, będzie zoptymalizowany pod kątem procesorów wielordzeniowych. W chwili obecnej bardzo wyraźnie widać zwolnienie tempa wyścigu głównych producentów za kolejnymi gigahercami. W zamian za to najnowsze procesory wyposażone są w coraz większą liczbę rdzeni i pamięci podręcznej. Wydaje się, że Apple jako jedna z niewielu firm dostrzega to zjawisko i stara się stworzyć system, który czerpać będzie moc nie z gigaherców, ale własnie z dwóch, czterech lub więcej rdzeni przyszłych procesorów.W ciągu zaledwie siedmiu lat wprowadziliśmy do systemu OS X ponad tysiąc nowych rozwiązań, a Snow Leopard tworzy fundament pod kolejny tysiąc. Z myślą o zapewnieniu naszym użytkownikom jak najwyższego komfortu pracy, zdecydowaliśmy się poczekać z intensywnym wprowadzaniem nowych funkcji i skupić się na doprowadzeniu naszego systemu operacyjnego do absolutnej perfekcji.
Kolejną niesłychanie istotną rzeczą jest nowy standard, pozwalający wykorzystać wszystkim aplikacjom moc drzemiącą w procesorach graficznych GPU (Graphic Processing Unit). Open Computing Language, czyli OpenCL to nowy standard języka oparty na języku programowania C, który został zgłoszony jako propozycja standardu otwartego. Dzięki niemu dowolna aplikacja będzie mogła działać jeszcze szybciej i niezawodnej. Warto zaznaczyć, że pod względem mocy obliczeniowej jednostki GPU już dawno przegoniły CPU (Central Processing Unit). Obecnie stosowane procesory w kartach graficznych potrafią dokonać 1,5 miliarda obliczeń w ciągu jednej sekundy. Niestety ta niewyobrażalna moc w chwili obecnej zarezerowana jest tylko dla gier i programów renderujących.
9 grudnia 2008 stowarzyszenie SIGGRAPH Asia z siedzibą w Singapurze, będąca częścią Khronos Group, opublikowała specyfikację języka OpenCL 1.0, który - jak twierdzą członkowie stowarzyszenia - jest pierwszym, otwartym i całkowicie darmowym, uniwersalnym niezależnie od platformy i systemu operacyjnego językiem programowania dla nowych procesorów wykorzystywanych w przyszłych komputerach osobistych, serwerach i innych urządzeniach mobilnych.
Rozpoczęcie pracy nad OpenCL jest ogromnym krokiem na przód w kierunku równoległego przetwarzania danych przez GPU i CPU. OpenCL mógłby w przyszłości zostać wykorzystany nie tylko we wspomnianych wcześniej aplikacjach, ale mógłby także odpowiadać za szybszą edycję np. dźwięku i wideo. Teoretycznie Open Computer Language mógłby być z powodzeniem wykorzystywany w ray tracingu, nieomylnym rozpoznawaniu mowy, czy czytaniu z ruchu warg osoby siedzącej przed kamerą.
Kluczowym pytaniem jest, czy tacy giganci w dziedzinie procesorów graficznych jak nVidia, czy AMD zechcą poprzeć idee OpenCL. Równolegle do oświadczenia wydanego przez SIGGRAPH Asia, nVidia i AMD wyraziły swoje zainteresowanie wzięcia udziału w rozwoju projektu. Jednak nasuwa się pytanie w jakim stopniu firmy te chcą zaangażować się we wspomniany projekt. Zarówno AMD i nVidia zainwestowały miliony dolarów we własne systemy równoległego przetwarzania danych. Mimo, że CUDA i ATI Stream SDK potrafią równolegle przetwarzać dane to są one ograniczone jedynie do kilku wybranych aplikacji. Mało prawdopodobne jest, że nVidia całkowicie zrezygnuje z projektu CUDA, a AMD z ATI Stream SDK. W całym tym przedsięwzięciu OpenCL ma jedną konkretną przewagę, która może zawarzyć na decyzjach wspomnianych wcześniej firm. Jako, że jest to projekt którego nie ogranicza platforma systemowa daje to producentom takim jak Intel, nVidia czy AMD nowe horyzonty rozwoju i kolejne rynki zbytu.
OpenCL w przeciwieństwie do innych otwartych projektów ma spore szanse na powodzenie. Głównym problemem otwartego oprogramowania jest to, że jest tworzone przez programistów, którzy nie pracują dla wielkich firm informatycznych, które to z kolei dysponują odpowiednim zapleczem technologicznym. W przypadku OpenCL swoje zainteresowanie rozwijaniem projektu zgłosiły takie firmy jak 3DLABS, Activision Blizzard, AMD, Apple, ARM, Barco, Broadcom, Codeplay, Electronic Arts, Ericsson, Freescale, HI, IBM, Intel Corporation, Imagination Technologies, Motorola, Nokia, NVIDIA, QNX, Samsung, Takumi, Texas Instruments i inni.
Liczba firm zainteresowanych rozwojem OpenCL jest imponująca, jednak pierwszeństwo należny się Apple. Firma z Cupertino jest autorem Open Computer Language i to od niej w dużym stopniu zależy, czy projekt zakończy się sukcesem, czy kompletną porażką. Apple musi naprawdę się postarać, by zachęcić swoich partnerów do włożenia wysiłku w rozwój projektu i przedstawić korzyści płynące z kontynuowania prac nad nowym językiem programowania. Bez zdecydowanego lidera projekt na pewno upadnie.
Apple w chwili obecnej intensywnie pracuje nad kampanią marketingową mającą wypromować OpenCL w jak najszerszym kręgu. Firma z Cupertino optymistycznie informuje o korzyściach dla programistów, którzy “dzięki OpenCL będą mieli dostęp do gigaflopów mocy obliczeniowej, które zamknięte są w procesorach graficznych. Obecne GPU zdolne do wykonania miliarda operacji na sekundę nie są wykorzystywane nawet w ułamku swoich możliwości. Przyszłość należy do procesorów graficznych, które w końcu przejmą większość obowiązków spoczywających na CPU.”
Jeśli Apple mówi prawdę i wszystko potoczy się zgodnie z planem, a strategiczni partnerzy nadal będą zainteresowani współpracą, nowy system Snow Leopard może być gwoździem do trumny Microsoftu. Praca nad nowymi procesorami graficznymi zgodnymi z OpenCL i zainteresowanie największych ośrodków programistycznych pociągnie za sobą wysyp aplikacji zdolnych wykorzystać gigaflopy mocy. W chwili obecnej Microsoft nie wyraził zainteresowania wzięciem udziału w tworzeniu OpenCL. Fakt ten może okazać się zgubny dla firmy z Redmond. Nowy interfejs Aero, mniejsze wymagania systemowe i obsługa dotykowych ekranów może nie wystarczyć w bezpośredniej walce Windows 7 z Mac OS X Snow Leopard, których premiera przewidziana jest mniej więcej w tym samym czasie.




LinkBack URL
About LinkBacks









