Apple Cinema DISPLAY 24" to kolejny produkt Apple pokazujący nową strategię spółki - firma odpuszcza rynek Pro i kieruje się w stronę zwykłych konsumentów.Takie wrażenie można odnieść przynajmniej na pierwszy rzut oka- szklane pokrycie typu glossy na pewno nie przypadną bowiem do gustu grafikom. To niestety nie jedyne konrowersyjne cechy jakie można przypisać nowemu monitorowi od Apple.
Problem pierwszy:
WYGLĄD - o gustach jak zawsze się nie dyskutuje, ale wielu osób z pewnością skrzywia się na widok najnowszego monitora Apple - szklana powłoka powodująca odbicia znana była już z 24-calowego modelu iMaca, jednak w przypadku tego monitora będzie być może jeszcze bardziej irytująca. Apple osiągnęło swój cel - a celem było kolorystyczne podobieństwo między komputerami przenośnymi, stacjonarnymi i jak widać także ekranami LCD. Pozostaje kwestia samego wyglądu -przednia częśc może przypominać produkt konkurencji (vide poniższe zdjęcie).
Miejmy jednak nadzieję, że w konfrontacji z produktem "na żywo" (ACD będzie dostępny dopiero pod koniec listopada) monitor wypadnie o wiele lepiej niż produkt HP..
Problem drugi:
CENA - monitor wyceniono na 899 dolarów. Jednak po doliczeniu podatku cena niebezpiecznie zbliża się do granic 1000 dolarów. Tymczasem za komputer iMac 24" z myszką i klawiatura typu "refurbished" zapłacimy około 1400 dolarów. Co to oznacza? Ze oprócz podobnej jakości matrycy za około 400 dolarów dostajemy bardzo wydajny komputer wraz z akcesoriami. Gdzie tu logika?
Problem trzeci:
KOMPATYBILNOŚĆ - użytkownicy komputerów PC poczują się zawiedzeni - nowe Apple Cinema Display nie współpracują z komputerami posiadającymi cyfrowy port DVI. Co więcej, nowe monitory nie współpracują ze starszymi komputerami MacBook i MacBook Pro, MacBook Air a także najnowszymi komputerami iMac. Współpracują tylko i wyłącznie w komputerami z portami Mini DisplayPort. Aktualnie więc tylko nowe, zaprezentowane kilka dni temu MacBooki, MacBooki Pro i Air są kompatybilne z nowym ACD. To dużo za mało..
Problem czwarty:
KABLE - by podłączyć standardowy ekran LCD do komputera wystarczy użyć jednego kabla - drugi trzeba podłączyć do prądu. W przypadku monitora Apple sytuację prostego podłączenia LCD do komputera uczyniono niestety znacznie bardziej skomplikowaną. Do połączenia ACD z komputerem potrzeba aż trzech kabli: USB, Mini Display i kabla zasilającego. Oczywiście można zrezygnować z tego ostatniego i podpiąć własną wtyczkę dostarczaną z komputerem ale i tak sytuacja na biurku wygląda tragicznie. Patrząc na takie rozwiązanie trudno nie przypomnieć sobie bałaganu jaki pod biurkami mają użytkownicy komputerów PC - czyli sytuację tak często krytykowaną przez Apple..
Podsumowując, nie wiadomo do kogo właściwie Apple kieruje swój najnowszy produkt. Z uwagi na szklane pokrycie matrycy TFT-na pewno nie do rynku Pro. W ujęciu masowym, z uwagi na brak nie tylko kabla DVI, ale także braku jakiejkolwiek przejściówki pozwalającej podłączenie monitora do komputera PC - nie do klienta masowego. Czy zatem zadziwiająca polityka Apple pozwoli przetrwać ACD na rynku? Jak na razie monitor nie pojawił się jeszcze w sprzedaży, lecz już budzi ogromne wątpliwości.




LinkBack URL
About LinkBacks










