Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 2 1 2 OstatniaOstatnia
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 20
  1. Avatar proletariat
    Dołączył
    Aug 2008
    Postów
    17

    Cytuj | #1


    Lubicie grzebać w starych kufrach? Wchodzić na strychy? Schodzić do piwnic? Szperać w zakamarkach? A odczuliście kiedyś radość po znalezieniu zeszytów szkolnych Waszych Babć, Mam, Wujków? Przeglądaliście je? Gdzieniegdzie, między ich kartkami zawieruszyły się pewnie fotografie. Może w skrzyniach na strychu i na etażerkach w piwnicy znajdują się przykurzone albumy ze zdjęciami. Dopiero one, gdy je obejrzymy, dodadzą barw i kolorów do rodzinnych opowieści, nawet tych, które słyszymy przynajmniej dwa razy do roku, przy świątecznym stole. Wiele z fotografii ma opis na odwrocie, krótkie: “wakacje, Jastarnia, 1965”. I widzimy np. naszą mamę z tatą w sytuacjach, w których za naszego życia ich nie widzieliśmy, lub babcię obejmującą dziadka, którego nawet nie zdążyliśmy poznać... Wiemy już, że nigdy nie wyrzucimy tych zeszytów, a kufrom pozwolimy dalej leżeć na strychu. A te zdjęcia, które nam się spodobały, możemy wyjąć i umieścić w ramce , postawić gdzieś w domu, wśród bibelotów. Jeśli mamy szczęście posiadać dom rodzinny, w którym kultywuje się tradycję pokoleń, z pewnością znajduje się w nim Zakamarek Wspomnień, właśnie tam leżą w pudełeczkach po pierścionkach mleczne zęby naszego rodzeństwa, które samo już ma dzieci, albumy z fotografiami, stare świadectwa szkolne i pamiątkowe portrety z czasów przedwojennych matur. Taki skarbczyk jest rzeczywisty, namacalny, draśnięty zębem czasu ale tym bardziej wiarygodny. Grzebaliśmy w nim my kilka razy, będa w nim grzebać nasze dzieci. Chyba, że...

    No właśnie. Jaką przyszłość mają takie skarbczyki wspomnień? Coraz trudniej o wielki dom rodzinny z jabłonią za oknem i skrzypiącymi podłogami. Nawet nieźle zarabiający ludzie raczej mają większe szanse na mieszkanie w bloku niż na spory dom ze strychem. Ogromnym powodzeniem cieszą się meble proste, lekkie i funkcjonalne, pewna lubiana przez wszystkich za dodatki i wzornictwo sieć, racjonalizuje wykorzystanie powierzchni naszych mieszkań, czyli mówiąc skrótem, upycha większą ilość swoich mebli na jak najmniejszej powierzchni Komputery stacjonarne stawiają dzielnie odpór ale i one zamieniane są coraz częściej na lekkie, cienkie i małe laptopy. Z coraz większymi twardymi dyskami. Internetowe sklepy z muzyką i filmami oferują raczej pliki niż płyty. Kamery video również mają już częściej twardy dysk niż kieszeń na kasetę. O negatywach światłoczułych coraz mniejsza liczba osób coś wie, w sklepach fotograficznych wiszą teraz karty pamięci i cyfrowe ramki foto. Nie ma już fikuśnych brulionów przeznaczonych na pamiętniki, dziś do pisania wspomnień służą serwisy blogowe. Można je zresztą skasować jednym kliknięciem myszką. Rytualne palenie papierowych pamiętników niedługo będzie tylko niezrozumiałą sceną ze starego filmu... W folderach osobistych umieszczonych na twardym dysku jest wszystko, nasze zdjęcia, zapis życia naszej rodziny , naszych związków, są filmy, fotografie, wpisy na blogi, ściągi na klasówki, materiały pomocnicze na kolokwia, prace magisterskie, ulubione filmy, płyty, e-booki. Obrazy. Nie musimy odgarniać i przekopywać stert na strychu. Podobnież gdy poznamy miłą koleżankę to nie musimy zerkać ukradkiem co ma na półce z książkami i po kryjomu zaglądać do szuflady jej biurka, gdy pójdzie naparzyć nam kawy. Wystarczy, że siądziemy do jej laptopa. Przypuszczalnie sama nam pozwoli, bo wspomnienia, zdjęcia, wpisy do pamiętnika nie są już nieosiągalną tajemnicą, nie mają aż takiej wartości intymnej jak kiedyś. Właśnie, kiedy? Czy to ekspansja komputerów jest winna czy też naturalne umiłowanie człowieka do porządkowania i katalogowania wspomnień zostało wreszcie zaspokojone wraz z wynalezieniem czegoś takiego jak folder domowy? A coraz pojemniejsze twarde dyski stawiają kropkę nad „i”.




    Zastanawia mnie jedynie, jaki będzie los starych kufrów, strychów i piwnic? Kolejne pokolenia nie będą w nich myszkować? Gdzie odejdą nasze wspomnienia? Do laptopów? Do twardych dysków? Jak więc będziemy zmysłowo poznawać historię, emocje, życia naszych bliskich? Otwierając foldery? Znajdując przejściówki, które umożliwią podłączenie dysków z historycznym złączem w komputery przyszłości, które nawet nie wiadomo, czy będą miały coś takiego jak twardy dysk? A jeśli nie znajdziemy takich przejściówek to co? Powstaną firmy trudniące się odzyskiwaniem naszych folderów domowych na potrzeby naszych wnuków? Wreszcie chyba najistotniejsze pytanie: czy cokolwiek jest w stanie zastąpić wycieczkę na strych i szperanie w starych albumach? To można robić nawet, gdy nie ma prądu czy internetu. Szperanie w archiwach rodzinnych na strychu to chyba jedna z ostatnich rzeczy w XXI wieku, która czyniąc nas bogatszymi, mądrzejszymi, wrażliwszymi, nie wymaga żadnego podłączenia do prądu czy internetu. Jedynie do drugiego człowieka.
    Ostatnio edytowane przez LASERman ; 03.10.2008 o 18:00


  2. Avatar gocur
    Dołączył
    Feb 2008
    Skąd
    Katowice
    Postów
    571

    Cytuj | #2

    Bardzo Miły artukul.
    Fajnie się czytało.
    Komputer: HackBook Pro: OSX Lion, Win7, Gentoo.
    Telefon: HTC Dream (T-Mobile G1)

  3. Avatar misioslaw
    Dołączył
    Jan 2006
    Skąd
    Tychy
    Postów
    1,596

    Cytuj | #3

    Niestety, po cyfrowym pokoleniu nie pozostanie nic.

  4. Avatar przemekpiorkowski
    Dołączył
    Sep 2007
    Skąd
    Warszawa
    Postów
    869

    Cytuj | #4

    Cytat Napisał misioslaw Zobacz post
    Niestety, po cyfrowym pokoleniu nie pozostanie nic.
    Ano, bo nawet drukowane na papierze cyfrowe zdjęcia mają żadną (w porównaniu do tradycyjnych odbitek) trwałość. W dodatku sami pakujemy się w taki świat, przez brak namysłu chyba. A tymczasowość, bylejakość, taniość i szybkość zdobywa coraz większy poklask i kiedyś będziemy tego żałować.

    Ale ja tam jestem spokojny, świat zakreśla piękne kółeczka i co jakiś czas wracamy do starych pojęć, poglądów itd. Wrócimy i do epoki analogowej, tylko pewnie inaczej będzie to wyglądać, ale istota pozostanie ta sama.
    Komputer: MacBook 1.83 GHz 2GB RAM Tiger (jest radość!)
    Telefon: Nokia
    Odtwarzacz: Odtwarzacz MP3: iRiver

  5. Avatar madmax332
    Dołączył
    May 2007
    Postów
    5,489

    Cytuj | #5

    Cytat Napisał przemekpiorkowski Zobacz post
    Ano, bo nawet drukowane na papierze cyfrowe zdjęcia mają żadną (w porównaniu do tradycyjnych odbitek) trwałość.
    Hmm ... to zależy na czym i jakim rodzajem sprzętu się drukuje. W przeważającej części drukowanie fotografii cyfrowych kojarzy się wszystkim z atramentowymi drukarkami (plujkami) i specjalnymi papierami foto. Druk termosublimacyjny daje natomiast gwarancję jakościową na 100 lat.

    ---- Dodano 02-10-2008 o godzinie 00:38 ----
    .... a co do reszty wypowiedzi z której pochodzi cytat - to święta racja.
    Ostatnio edytowane przez madmax332 ; 01.10.2008 o 23:38 Powód: Wpisy zostały automatycznie połączone

  6. Avatar przemekpiorkowski
    Dołączył
    Sep 2007
    Skąd
    Warszawa
    Postów
    869

    Cytuj | #6

    Cytat Napisał madmax332 Zobacz post
    Druk termosublimacyjny daje natomiast gwarancję jakościową na 100 lat.
    No nie wiem. Patrzę na moje zdjęcia do dowodu sprzed 10 lat i widzę blaknięcie. Na wodę pewnie też bardziej wrażliwe. Nie sprawdzałem, tak strzelam tylko.
    Komputer: MacBook 1.83 GHz 2GB RAM Tiger (jest radość!)
    Telefon: Nokia
    Odtwarzacz: Odtwarzacz MP3: iRiver

  7. Avatar astaferay
    Dołączył
    Jun 2007
    Skąd
    Ciechanów
    Postów
    77

    Cytuj | #7

    Pamiętam jak kiedyś Babcia mi opowiadała, że jej Matka obawiała się zdjęć....."bo kradną kawałek duszy" śmieszyło mnie to, ale cóż Babcia ma 84lata a jej Matka zmarła już dawno mając tych lat 94, więc aparat foto, był dla niej czymś naprawdę magicznym. W czasach jej młodości tego nie było, jeśli chciało się mieć podobizną kogoś bliskiego, to pozostawało jedynie namalować lub narysować go na papierze. Dla Niej fotografia była czymś w czym zatraca się tą "magię", dla nas tym samym jest binarny zapis wszystkiego. Z autopsji wiem, że czasami może się zdarzyć przypadkowe skasowanie, np. połowy pisanej przez dwa lata książki...;/...owszem można to odzyskać, można także wysuszyć zdjęcia . W kufrach grzebać uwielbiam, dziękuję Bogu, że mieszkam w takim właśnie domu z jabłonią za oknem, skrzypiącą podłogą meblami sprzed "-set" lat, suszonymi śliwkami na nitce i babcią w bujanym fotelu. Wielokrotnie szperałem na strychu, znajdowałem zdjęcie Mamusi z kimś kto nie był moim Ojcem, a Ona miała wtedy 14lat, albo z Tatą na wakacjach (w Krynicy Górskiej Ale zdarzało mi się również wyciągać z jakiegoś kartonu na owym strychu boxa z płytami CD, których nie widziałem 9lat..i po przejrzeniu okazywało się że są tam moje fotki z przyszłą Żoną, której wtedy nawet nie lubiłem albo zdjęcia z kolegami kiedy mieliśmy lat naście i mówiąc szczerze, czułem podobne mrowienie karku i lekką wilgoć pod powiekami jak w wypadku zdmuchiwania warstwy kurzu ze szkatuły gdzie Babcia trzymała listy od Dziadka kiedy siedział za Polskę...więc może nie będzie aż tak strasznie? Może nie umknie nam całkiem ten sentymentalizm i nie wszystko będziemy mieli utknięte jak zużyte torebki foliowe w pojemniku marki, której właściciel mimo miliardowych dochodów jeździ starym SAAB'em Zawsze będą te momenty i te chwile kiedy usiądziemy i obejrzymy coś, czego nie spodziewaliśmy się w tym miejscu znaleźć... Świat się zmienia i mi też nie podoba sie że staje się coraz bardziej plastykowy, błyszczący i tandetny, ale to od nas zależy czy mamy meble z "I", czy czujemy zapach wosku do konserwacji drewna. A nawet jeśli, życie nie pozwoli nam na tę drewnianą skrzypiącą podłogę...to wewnątrz zawsze możemy być, jak Ci sprzed wojny, którzy nim wyślą list spryskują go swoimi perfumami...Pozostawiam z wyobrażeniami w zamyśleniu...
    Ostatnio edytowane przez astaferay ; 02.10.2008 o 08:10
    Komputer: iMac 24" (2,8GHz,4Gb,320Gb) :) cuuudo
    Telefon: iPhone 4g 32 Gb , Samsung BL2750
    Odtwarzacz: MacBookPRO 15,4 MacBook White 13,3


  8. Dołączył
    Oct 2007
    Skąd
    Sosnowiec/Kraków
    Postów
    1,796

    Cytuj | #8

    A przepraszam, że zapytam: a w jakim kontekście dla portalu MyApple pojawił się ten tekst?
    Komputer: MacBook 2.2GHZ Intel Core 2 Duo 4G 120GB
    Telefon: iPhone 8GB 2.1
    Odtwarzacz: iPod Video 5G

  9. Ka
    Mężczyzna Ka jest offline
    Avatar Ka

    Dołączył
    May 2005
    Postów
    6,067

    Cytuj | #9

    Cytat Napisał przemekspider Zobacz post
    A przepraszam, że zapytam: a w jakim kontekście dla portalu MyApple pojawił się ten tekst?
    Rozrywka, rozwazania o technologii itp?

  10. Avatar radeg
    Dołączył
    Jun 2007
    Skąd
    FG/ZS
    Postów
    468

    Mnie się osobiście podoba ten artykuł. Często umieszczane są tu dobre i ciekawe artykuły, podobne do tego, które zmuszają do chwilowej refleksji. Fakt, co raz bardziej zamieniamy swoje życie na kod zero-jedynkowy, nie myśląc, że kiedyś było zupełnie inaczej i że w przyszłości będzie jeszcze inaczej

    tak na koniec: więcej takich artykułów !
    Komputer: MacBook 2,4 GHz (MB403*/A) 10.7.2
    Telefon: dotykowy- wersja dla ubogich :)
    Jeśli ktoś Ci zarzuca apatię i ignorancję, odpowiedz: "Może... Nie wiem... Gówno mnie to obchodzi".

Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 2 1 2 OstatniaOstatnia