Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 21 1 2 3 4 5 11 ... OstatniaOstatnia
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 208
  1. Avatar JędrekMac
    Dołączył
    Oct 2007
    Skąd
    Łódź
    Postów
    1,709

    Cytuj | #1




    Poniżej prezentujemy opinię jednego z czytelników dotyczącą sytuacji wymiany wadliwego iPhone'a w sieci Orange. Zdecydowaliśmy się umieścić go w dziale "Artykuły" by przybliżyć sytuację innym. Artykuł jest subiektywnym spojrzeniem jednego z czytelników MyApple i nie ma żadnego związku z opinią redakcji MyApple.


    “iPhone, na który czekałeś” - tym hasłem reklamowym Orange (i Era zarazem też) zachęca nas do zakupu iPhona 3G, który jak chyba wszyscy wiemy, od wyczekiwanego 22 sierpnia, jest oficjalnie dostępny w Polsce, razem z polską gwarancją.

    Ucieszony dostępnością nowego dziecka Apple w Polsce, popędziłem do salonu by zakupić telefon. Po spisaniu formalności, z wyczekiwanym telefonem wróciłem do codziennego (jeszcze wtedy wakacyjnego) trybu życia, i tym samym normalnego korzystania z telefonu. Niestety ten zawiódł mnie po 6 dniach użytkowania. Zniechęcony, po dwóch dniach prób naprawy, popędziłem do salonu zareklamować słuchawkę - spodziewałem się wymianu terminala od ręki (tak samo jak w przypadku identycznej awarii telefonu mojej znajomej).Niestety, miły Pan konsultant powiedział, że telefon musi zostać odesłany do serwisu na diagnozę -zgodziłem się, a Pan w zamian zaproponował telefon zastępczy... i tu się zaczyna horror.

    Telefon zastępczy nie posiadał żadnej funkcji, jakie powinien posiadać smartphone - w końcu taki telefon zakupiliśmy nabywając iPhone, i podobne opcje powinien posiadać telefon, wypożyczany nam na czas “naprawy” naszego terminala. Z przyczyn oczywistych, z oferty nie skorzystałem, wolałem te “dwa tygodnie” przemęczyć się ze starym.
    Po 8 dniach od oddania telefonu do naprawy, poszedłem do salonu zapytać się, czy może przypadkiem już nie został naprawiony, oczywiście odpowiedź brzmiała negatywnie. Ta sama sytuacja miała miejsce się w poniedziałek. Na szczęście (tak wtedy myślałem) termin mijał w środę, i pewny swego, zabierając wszystkie potrzebne papierzyska, pojechałem do salonu, by odebrać swoją “zabawkę”, Niestety tutaj zaczęły się schody..

    Pani, z przysłowiowego okienka, poinformowała mnie, że telefonu jeszcze nie ma, ale to normalne, bardzo często występują takie sytuacje. Informacja ta, została przekazana w tonie “niech się pan martwi, to normalne”. Myślę sobie, jak to normalne? Przecież nie wywiązali się z warunków umowy!. Spytałem, co mogę w tej sytuacji zrobić i dostałem następującą odpowiedź:
    “Czekać” - oczywiście ta opcja mnie nie satysfakcjonowała, więc pytam się o zerwanie umowy, czy nie ponoszę żadnych kosztów itp. itd. Pani mi przerwała, informując jednocześnie, że mogę się odwołać pisząc pismo, w którym żądam natychmiastowej wymiany terminala. Ta opcja była najciekawszą ze wszystkich, więc się grzecznie dopytałem, jak ono powinno wyglądać, i co zawierać, zapytałem się o jakiś wzór, ale nie było. Tak więc z danymi dotyczącymi formy pisma, wróciwszy do domu, zabrałem się za skrobanie...

    Pismo które napisałem, (można zobaczyć klikając tutaj) zaniosłem do salonu, wziąłem numerek, odczekałem swoje, i kiedy nadeszła moja kolej opisałem moją sytuację,i usłyszałem coś takiego-”oczywiście wszytko rozumiem, przyjmiemy pismo, odpowiedzi z Warszawy może się Pan spodziewać za około 30 dni” - może nie brzmiało to dokładnie tak, ale przekaz jest ten sam. Chcąc szybciej rozwiązać sprawę, miałem poczekać dwa razy dłużej. Pani w odpowiedzi dostała ode mnie coś o chęci zerwania umowy - ponieważ jej warunki nie zostały przez Orange dotrzymane, Pani coś odburknęła i udała się po kierownika. Kierownik przyszedł, obejrzał pismo, zabrał na zaplecze, i przyniósł coś takiego Klik! mocno mnie zaskoczyło to zawiadomienie.

    Moje pytania od razu skierowałem na to jakich dokumentów nie dostarczono przeze mnie / przez salon. Kierownik odpowiedział, że nie wie, i tłumaczył się, że pismo w celu wyjaśnienia tych nieścisłości, do serwisu ( Crc- Polska, serwis który w Polsce zajmuje się naprawą iPodów i Maków, a od niedawna iPhonów) zostało wysłane. Jednocześnie przepraszając mnie za zaistniałą sytuację. I zarazem obiecując, że będą robić co w ich mocy, aby sprawę jak najszybciej wyjaśnić.

    Następnie zawitałem do nich w sobotę (20 września), mając nadzieję iPhona odebrać, jednak, nie udało się. Pan tłumaczył się, że to nie ich wina, mieli dostać jakieś tam telefony zastępcze, a tak w ogóle, to za cała sytuację, odpowiedzialni są Ci od Maków. Wskazując na umowę, że z niej wynika jednoznacznie, że to Orange jest odpowiedzialny za gwarancję telefonu, a jednocześnie grożąc, że podsunę sprawę Polsatowi, Pan poszedł na zaplecze i wróciwszy powiedział,że telefon powinien być w poniedziałek, zobaczymy jak to będzie.
    Podsumowując, osobiście uważam, że serwis CRC nie jest przygotowany na serwisowanie iPhone, a ludzie nie zostali przeszkoleni. Przypuszczam, że zawiadomienie (do którego notabene załącznika do tej pory nie dostałem) z ich strony było przykrywką, ponieważ nie mieli z nim jeszcze żadnego doświadczenia, być może bali się cokolwiek zrobić.

    Dodam, że w czwartek dzwoniłem na własną rękę do serwisu, aby się dowiedzieć, jak się ma stan naprawy - musiałem podać numer IMEI. Pani na infolinii po podaniu pierwszej cyfry, tonem takim jakby ducha zobaczyła, zapytała “A jaki to telefon?!” (pierwsza cyfra to zero). Uświadomiłem jej, że to iPhone, znudzonym tonem odpowiedziała “Aha, dobrze, proszę dyktować dalej”, wyglądało to tak, jakby, ktoś pierwszy raz się pytał o iPhone.

    Ogólnie czuję się tym stanem rzeczy dosyć mocno zniesmaczony, a sama obsługa Orange zawiodła mnie nie po raz pierwszy.


    Jako, że ten artykuł jest moim pierwszym, spodziewam się mocnej krytyki, i nie będę nią zrażony, ale proszę o jedno, niech to będzie konstruktywna krytyka.
    Ostatnio edytowane przez m.bolechowski ; 23.09.2008 o 08:35
    Komputer: iMac 20" 2.4Ghz 4gb 256mb Snow i iPad 3G 64GB
    Telefon: Jakaś Nokia, w oczekiwaniu na iP 4
    Odtwarzacz: iPod Classic
    Niektóre rzeczy, rzeczy magiczne, muszą pozostać całe, kompletne. Jeżeli patrzy się na ich fragmentu - znikają.


  2. Avatar sfinks
    Dołączył
    Jan 2007
    Skąd
    Szczecin
    Postów
    274

    Cytuj | #2

    a ja bym to dał do mediów, albo zgłosił się do rzecznika praw konsumentów. eh, polska, polska.
    Komputer: iMac 24" 2,4GHz 4GB R2600 | MacBook Pro 15" 2011, i7, 4GB
    Telefon: Blackberry Storm
    Odtwarzacz: iPod Touch
    Tablet: iPad 2 64BG 3G

  3. Avatar JędrekMac
    Dołączył
    Oct 2007
    Skąd
    Łódź
    Postów
    1,709

    Cytuj | #3

    Cytat Napisał sfinks Zobacz post
    a ja bym to dał do mediów, albo zgłosił się do rzecznika praw konsumentów. eh, polska, polska.
    jeżeli sprawa się dziś nie rozwiąże, to zapewne zacznę działać w inny, wyżej opisany przez Ciebie sposób
    Komputer: iMac 20" 2.4Ghz 4gb 256mb Snow i iPad 3G 64GB
    Telefon: Jakaś Nokia, w oczekiwaniu na iP 4
    Odtwarzacz: iPod Classic
    Niektóre rzeczy, rzeczy magiczne, muszą pozostać całe, kompletne. Jeżeli patrzy się na ich fragmentu - znikają.

  4. Avatar seb235
    Dołączył
    Jul 2006
    Postów
    6,390

    Cytuj | #4

    W sumie każda firma w polsce tak robi, netia zna klienta przed podpisaniem umowy a przypominają sobie o nim gdy otrzymają rezygnacje z usługi. Era telefon z gwarancji uzyskałem bardzo szybko ale odpowiedź na rekamacje też szybka i brzmiała negatywnie. I chyba tak z każdą firmą w polsce, a o sprawach gwarancji to już nawet nie wspomnę bo to jakaś paranoje płace za produkt nie dość że znacznie więcej niż np w USA i przy mniejszych zarobkach to w dodatku nie mam prawa do niczego.
    Komputer: Altair 8800
    Telefon: ZTE Blade (Android 2.3.7)
    Odtwarzacz: iPod Touch 8GB (1st gen)
    Tablet: LY706


  5. Dołączył
    Jan 2007
    Skąd
    Warsaw, Poland, Poland
    Postów
    67

    Cytuj | #5

    Sam mam Iphone w w Pomarańczowych i tez miałem już z nimi pare przygód. Aktywacja karty sim trwała dłużej niż przepisowe 7dni. Przyszedłem do salonu gdzie miła pani zaczeła mi wciskać bajki typu "że iphone tak się sprzedaje że system nie wyrabia itp itp" odpowiedziałem, że wógóle mnie to nie obchodzi, że jestem konsumentem mam swoje prawa i chce zerwać umowę, zatrzymując telefon. Po tym zdaniu cała obsługa była zszokowana że pozornie nie groźnie wyglądający klient ( mam 21 lta) zna prawa konsumenckie. W odpowiedzi usłyszałem że telefon muszę zwrócić, na co się uroczej pani z obsługi posłałem uśmiech i pokazałem paragon na telefon który stwierdza, że sprzęt kupił a nie go dzierżawie. Przy okazji od razu poinformowałem, że jeżeli orange będzie sprawiał mi problemy zwrócę się do rzecznnika praw konsumenta. Jedank po przemyśleniu złożyulem pisemną reklamacje na usługe i mam nadzieje na zmieszenie rachunku.
    Gdy szedłem ją złożyć w ipfonie zaczeła mi pierdzieć lewa słuchawka , więc myślę że od razu mi wymienią co słysze w odpowiedzi?? Że orange daje gwarancje tylko na telefon i jeżeli stwierdza że telefon jest uszkodzony z miejsca wymienia cały zestaw na nowy??!! Długo się nie zastanawiając odpowiedziałem obsłudze, że nie obraże się jak dostane nowego iphone i jeżeli słuchawki nie zostaną wymienione zwracam się do rzecznnika. Obsługa swoje blablabla ja wyjołem paragon za tela który jest jednoczenie jego gwarancją i poprosiłem o przyniesie zestawu na co jest ten paragon. Gdy puiprzejma pani położyła imipudelkó z iphone odróciłem je i wskazałem na spis zawartości opakowania gdzie słuchawki oczywiście były wymienione więc również są objęte gwarancją. Po wykonaniu paru telefonów przez obsługe moje słuchawki zostały wymienione na nowe jednak w sposób mało oficjalny....
    Podsumowując Orange chce zawsze wcisnąć kit więc trzeba trzymać się tego co jest napisane w umowie i nawet nie słuchać bezsensownych wyjaśnień obsługi od razu straszyć rzecznnikeim praw konsumenta bo mi ten tekst już dwa razy pomógł
    Komputer: macbook 2,0 Ghz alu
    Telefon: IPhone 3GS 32GB
    Tablet: IPad 2 16GB 3g

  6. Avatar danio12340
    Dołączył
    Jul 2008
    Skąd
    Bydgoszcz
    Postów
    367

    Cytuj | #6

    Masz już Iphona? Naprawili go?


  7. Dołączył
    Jul 2007
    Skąd
    Wrocław, PL
    Postów
    185

    Cytuj | #7

    a powiedzcie mi czy kopia faktury vat zakupu telefonu uprawnia do gwarancji?

  8. Avatar JędrekMac
    Dołączył
    Oct 2007
    Skąd
    Łódź
    Postów
    1,709

    Cytuj | #8

    Cytat Napisał danio12340 Zobacz post
    Masz już Iphona? Naprawili go?
    jeszcze nie wiem, nie bylem dziś jeszcze, ale bedę, i na pewno napiszę w tym wątku co się dalej wydarzyło

    BTW czy ktoś oglądał pisma?
    Komputer: iMac 20" 2.4Ghz 4gb 256mb Snow i iPad 3G 64GB
    Telefon: Jakaś Nokia, w oczekiwaniu na iP 4
    Odtwarzacz: iPod Classic
    Niektóre rzeczy, rzeczy magiczne, muszą pozostać całe, kompletne. Jeżeli patrzy się na ich fragmentu - znikają.

  9. Avatar MotoGP
    Dołączył
    Sep 2008
    Postów
    244

    Cytuj | #9

    Olewanie klienta ze strony Orange i Crc. Ja jestem olewany przez TP (ta sama grupa co Orange) już od pół roku. Neostrada rozłącza mi się co 5 minut. Uważam że w twoim przypadku sprawa powinna trafić do sądu oraz do mediów. Jak TVN rozgłośni sprawę to Orange straci wielu klientów...
    Sam się zastanawiam czy nie załatwić sprawy internetu z TP w sądzie. 6 razy +- 250zł. Trochę się tego nazbierało.
    Ostatnio edytowane przez MotoGP ; 22.09.2008 o 15:04

  10. Avatar qtylovsky
    Dołączył
    Dec 2007
    Skąd
    wołomin
    Postów
    748

    Cytat Napisał Meser Zobacz post
    Sam mam Iphone w w Pomarańczowych i tez miałem już z nimi pare przygód. Aktywacja karty sim trwała dłużej niż przepisowe 7dni. Przyszedłem do salonu gdzie miła pani zaczeła mi wciskać bajki typu "że iphone tak się sprzedaje że system nie wyrabia itp itp" odpowiedziałem, że wógóle mnie to nie obchodzi, że jestem konsumentem mam swoje prawa i chce zerwać umowę, zatrzymując telefon. Po tym zdaniu cała obsługa była zszokowana że pozornie nie groźnie wyglądający klient ( mam 21 lta) zna prawa konsumenckie. W odpowiedzi usłyszałem że telefon muszę zwrócić, na co się uroczej pani z obsługi posłałem uśmiech i pokazałem paragon na telefon który stwierdza, że sprzęt kupił a nie go dzierżawie. Przy okazji od razu poinformowałem, że jeżeli orange będzie sprawiał mi problemy zwrócę się do rzecznnika praw konsumenta. Jedank po przemyśleniu złożyulem pisemną reklamacje na usługe i mam nadzieje na zmieszenie rachunku.
    Gdy szedłem ją złożyć w ipfonie zaczeła mi pierdzieć lewa słuchawka , więc myślę że od razu mi wymienią co słysze w odpowiedzi?? Że orange daje gwarancje tylko na telefon i jeżeli stwierdza że telefon jest uszkodzony z miejsca wymienia cały zestaw na nowy??!! Długo się nie zastanawiając odpowiedziałem obsłudze, że nie obraże się jak dostane nowego iphone i jeżeli słuchawki nie zostaną wymienione zwracam się do rzecznnika. Obsługa swoje blablabla ja wyjołem paragon za tela który jest jednoczenie jego gwarancją i poprosiłem o przyniesie zestawu na co jest ten paragon. Gdy puiprzejma pani położyła imipudelkó z iphone odróciłem je i wskazałem na spis zawartości opakowania gdzie słuchawki oczywiście były wymienione więc również są objęte gwarancją. Po wykonaniu paru telefonów przez obsługe moje słuchawki zostały wymienione na nowe jednak w sposób mało oficjalny....
    Podsumowując Orange chce zawsze wcisnąć kit więc trzeba trzymać się tego co jest napisane w umowie i nawet nie słuchać bezsensownych wyjaśnień obsługi od razu straszyć rzecznnikeim praw konsumenta bo mi ten tekst już dwa razy pomógł
    gdyby kazdy znal prawa konsumenckie takjak Ty to nasi szanowni operatorzy komorkowi by tak nie cwaniakowali... Oby bylo wiecej takich osob jak Ty, i szczezrze gratuluje takiej postawy...
    Komputer: MacBook 2Gh; 1 GB ram; 10.5.6 ;; MacBook 2,1 Ghz 1Gb ram;; iMac 2,4 2 Gb ram, 20" 3 x PC;;
    Telefon: iPhone 3G
    Odtwarzacz: iPhone, iPad

Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 21 1 2 3 4 5 11 ... OstatniaOstatnia