W tym tygodniu bez wątpienia wszystko kręciło się wokół konferencji Apple poświęconej muzyce, na której zaprezentowano nowe iPody nano, oraz odświeżono w mniejszym, lub większym stopniu wygląd pozostałych odtwarzaczy. Sporo mówiło się o nowym iTunes, ale także nowym oprogramowaniu do iPhone'a. Zapraszamy na przegląd najważniejszych wydarzeń mijającego tygodnia.
Najlepiej sprzedający się model z rodziny iPodów został całkowicie zmieniony - wrócono do poprzedniej konwencji, stwierdzając tym samym że założenia konstrukcyjne iPoda nano 3g nie były słuszne. Nowe nano oprócz ferii barw i nowego wyglądu zyskały akcelerometr znany z iPhone'a. Wystarczy potrząsnąć odtwarzaczem, by włączyć tryb „shuffle”. Oferowane pojemności to 8 i 16 GB.
iPod classic będzie dostępny w tylko jednej wersji - 120 GB. iPodowi touch Apple odświeżyło nieco wygląd - zyskał przyciski do regulacji głośności (jak iPhone), a także głośnik. Oferuje pełną współpracę z zestawem Nike+. Oferowane pojemności to 8, 16 oraz 32 GB. Szufelki, choć nic o nich nie było mówione na konferencji, zyskały nowe kolory i są teraz dostępne w dwóch wersjach: 1 i 2 GB.
Nowe iTunes oznaczone numerkiem 8 oferuje nowy widok albumów, podobny do tego z iPhoto, a także nowy rodzaj inteligentnych list odtwarzania - Genius. Opcja ta pozwala za naciśnięciem jednego przycisku stworzyć playlistę utworów pasujących do wybranego. Trzeba przyznać że nowa funkcja działa naprawdę dobrze, ale... nie w Polsce. Do jej obsługi potrzebny jest bowiem iTunes Store. Funkcja nie współdziała także z mniej popularnymi utworami, czy wykonawcami którzy nie są obecni w iTunes Store.
Konferencję w całości można obejrzeć na stronie Apple: Apple - September 2008 Special Event,
bądź ściągnąć z iTunes w formie podcastu.
Przy okazji aktualizacji iTunes, Apple wypuściło też uaktualnienia QuickTime oraz Front Row. Większych zmian nie odnotowano - głównie chodzi o wsparcie dla iTunes 8.
Uaktualnieniu uległo także oprogramowanie iPhone'a i iPoda touch. Obecna wersja oznaczona jest numerkiem 2.1 i oprócz możliwości tworzenia playlist typu Genius przynosi sporo poprawek błędów z jakimi borykali się posiadacze telefonu od Apple.
Niestety okazuje się także, jak restrykcyjna jest polityka Apple względem twórców aplikacji do App Store - jeden z deweloperów przedstawił maila, w którym Apple jasno mówi, że nie zgadza się na dystrybucję programów, które w jakiś sposób są dla nich konkurencją.
MyApple przypomina także osobom korzystającym z MobileMe, aby dokładnie sprawdzały linki i nie wysyłały swoich danych osobom trzecim: Uwaga na złodziei w serwisie MobileMe! - MyApple
Przygotował: Szymon Rejman
Grafika: Miłosz Bolechowski
Poniżej przedstawiamy opinie naszych redaktorów, na temat wtorkowego Keynote:
Miłosz Bolechowski
Wtorkowa konferencja "Let's Rock" była tym, czym zarząd Apple zaplanował, by była. Wiadomym jest bowiem, że w świecie biznesu ważne jest, by być w mediach. Przed konferencją, ze wszystkimi plotkami, przewidywaniami i przeciekami, o Apple było głośno. I o to chodziło. A to, że Steve nie zaspokoił ciekawości osób, czekających na nowe MacBook'i? O to chodzi! Bedą pewnie przed Bożym Narodzeniem i też o to pewnie chodzi; kalkulacje działu marketingu robią swoje.
A nowy iPod jest super.
Mateusz Dysiewicz
"Let's Rock" nie okazało się wielkim zaskoczeniem. Wygląd nowego nano "wyciekł" do sieci na długo przed oficjalną premierą. Funkcje takie jak dyktafon czy listy Genius cieszą, jednak nie wnoszą nic rewolucyjnego. Nowy iPod touch stał się teraz iPhonem okrojonym z telefonu. Dosłownie. Brakowało słynnego "one more thing". Będzie się działo w najbliższych miesiącach, bowiem prezentacji nowych MacBooków nie można wiecznie odwlekać.
Szymon Rejman
Po wtorkowej konferencji słychać głosy zawodu. Dla użytkowników odświeżenie linii iPodów nie było wydarzeniem wzbudzającym większe emocje. A przecież pamiętać należy o tym, że "Let's Rock" to wydarzenie typowo muzyczne. Rok temu na takiej konferencji został zaprezentowany iPod touch, co wywołało spore poruszenie. Ale co roku Apple nie może robić rewolucji. Nowa, ulepszona wersja interfejsu multi-touch jest dopiero w fazie projektowej, w „szufelkach” oprócz pamięci niewiele można zmienić, a nowy nano jest po prostu świetny. Czego więc więcej można było chcieć? Apple jednak przyzwyczaiło wszystkich do wielkiego „boom”, jak mawia Steve Jobs i stąd też głosy zawodu.




LinkBack URL
About LinkBacks





