Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 4 1 2 3 4 OstatniaOstatnia
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 39
  1. Avatar vect0r
    Dołączył
    Jan 2009
    Postów
    163

    Cytuj | #1


    Czego brakuje codzienności? Czego brakuje ludziom, Polakom, Tobie, mnie? Cóż, bez wątpienia każdy jednym tchem zdoła wymienić przynajmniej kilkanaście rzeczy, w których posiadanie chętnie by wszedł. Ale i tu, jak w potocznej mowie polityków - „posiadanie”, będzie wyraźnie przejaskrawione i użyte w kontekście do jakiego przeznaczone nie jest. Bo oto myślenie kategoriami kapitalizmu powszechnego, sprowadza nasze odczucia na tor podaży i popytu, które jak się niestety okazuje, nie rządzą jedynie rynkiem, ale równie sprawnie, ba – nawet wydajniej, rządzą naszą, wyjątkowo słabo przed owym wpływem chronioną, podświadomością. Ile jest zatem ofiar populistycznej retoryki reklamy, pieniądza i źle rozumianego „posiadania”...? Trudno dokładnie policzyć, ale na pewno ponad osiem miliardów. Skąd tyle? Ano stąd, że siedząc przed telewizorem znanej marki, mam na sobie ubranie równie popularne co piwo, którym popijam pizzę, z pewnej potężnej, sieciowej pizzerii. Wszystkiemu towarzyszy zaś odgłos reklamy towaru, który kupię w jednym takim, dużym markecie, w którym zwykłem robić zakupy. Sześć na jednego, co wykluczając kraje rozwijające się, oraz te dzielnie stawiające opór cywilizowanej części świata, z pewnością znacząco wzmocni średnią światową, stawiając mnie równocześnie, jeżeli nie na czele, to na pewno w peletonie przeciętnych nabywców.

    Po co w takim razie silić się na udowadnianie, że złe jest to, czego integralną częścią stajemy się owijani zaraz po urodzeniu w becik wiodącej firmy „dostarczającej najwyższej klasy artykułów dla Twojego maluszka, już niemal od 100 lat”? Może niektórym wydaje się niedorzeczne uczucie, które wielu towarzyszy na co dzień – uczucie rodem z matrixa – sterowania i uświadamiania, które prawdopodobnie niezauważalnie i bezkarnie oddziaływałoby na ludzi, gdyby niektórzy nie odczuwali potrzeb sprowadzających się do czegoś ponad zakupy, zabawę, jedzenie, picie i seks. Jest ich całkiem sporo, ale jakoś trudno wypromować zdrowy tryb życia i równowagę psychiczną w komercyjnych stacjach telewizyjnych w najlepszym czasie antenowym, przez co zamyka się błędne koło popytu i podaży, które w ten właśnie sposób kształtują umysły i ciała idealnych kobiet i twardzieli, których tym więcej, im mniej rozsądku w telewizji.

    Wróćmy zatem do podstaw. Czego brakuje? Pozornie niczego. Jednak ujmując rzecz językiem zrozumiałym dla odbiorców reklamy najwyższej próby, nie warto zadowalać się tanim substytutem. Dlatego, jeżeli traktować rzeczywiste potrzeby jednostki jako niezaspokojone dostarczanym z dnia na dzień nowym celem w życiu konsumenta, potrzebujemy ideałów... I tu sprawy ponownie się komplikują. Z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że rozleniwieni luksusem kapitalistycznej maszynerii rozkosznego zaspokajania potrzeb konsumenta, nie mamy specjalnie siły i motywacji na działanie z własnej woli, które jak świat światem – nie przyniosło nigdy, nikomu tyle korzyści, w tak krótkim czasie, jak zwykły to robić solidne zakupy. Po drugie natomiast, są już przynajmniej dwa pokolenia leserów, a przykład, jak to przykład – idzie z góry.

    Co zatem robić? Co robić, żeby nie wyjść na dziwaka, nie robiącego zakupów, nie oglądającego telewizji i unikającego rzeczywistości lansowanej w XXI wieku? Trzeba się niestety postarać, trzeba się wysilić. Trzeba wypracować receptę, która pozwoli nam pozostając w nurcie społecznego pędu ku „lepszemu”, niepostrzeżenie zatrzymać się w zatoczce i oddać kontemplacji otaczającej nicości, którą jeżeli uda nam się dostrzec, z czasem wypełnimy myślą i uczuciem na zawsze obcym tym, którzy okiełznawszy „rynek”, zapomnieli o uliczkach, których wokół wiele, a których treść dalece bogatsza, choć zakryta ścianą, rosnącą wprost proporcjonalnie do stopnia zamożności społeczeństw.


    Michał Jaśnikowski (Vect0r)
    ________________________
    Uprzejmie proszę o nie kopiowanie felietonu bez zgody autora.
    Ostatnio edytowane przez 51m0n ; 27.02.2010 o 10:31



  2. Dołączył
    May 2008
    Skąd
    Bełchatów
    Postów
    103

    Cytuj | #2

    Heh, bardzo ciekawy felieton. Ameryki nie odkryto - ale niewielu osobom może uświadomić wiele

    PS. Fajne zdjęcie na górze... Ach te kobiety!

    Pozdrawiam,
    Daniel
    Komputer:  iMac 21,5": 3.06 GHz C2D - 1 TB 7200 - 8GB 1067GHz - ATI Radeon HD 4670
    Telefon:  iPhone 2G, 8GB - chętnie kupię iP 4 bez simlocka
    :)

  3. Avatar iPawelski
    Dołączył
    Apr 2008
    Skąd
    Aberdeen
    Postów
    224

    Cytuj | #3

    A ja myślałem , że ostatni idealiści dawno wymarli. Niestety nie rozumiem do końca wrogiego
    stosunku autora do kapitalizmu. Układł praca-pieniądz-towar wydaje mi się optymalnym rozwiązaniem. Co więcej dzięki konkurencji jakość produktów rośnie a cena maleje. Na reklamy oczywiście trzeba brać sporą poprawkę ale czy fakt, że noszę firmowe buty czyni mnie podwładnym tego systemu? Mam sobie sam buty zrobić?
    Trochę również niesprawiedliwe jest pisanie, że zamożne osoby są gorsze i nie potrafią wypełnić życia pewnym rodzajem myśli i uczucia. Ja pytam dlaczego nie?
    Piękny topos arkadii autor sobie wymarzył, jednak nie mogę zrozumieć czego konkretnie mu
    w życiu brakuje? Jakich ideałów? Jakich myśli?
    Komputer: Macbook Pro 13
    Telefon: W890i
    Odtwarzacz: iPod Touch 3G 32

  4. Avatar thozo
    Dołączył
    Feb 2009
    Postów
    1,961

    Cytuj | #4

    Autor Ameryki nie odkrył. Buntowanie się przeciw tzw. "systemowi" jest równie głupie jak absolutna wiara w reklamy. Moim zdaniem.
    MacMini2009,4GB RAM,nVidia 9400, SL
    Współczesne pokolenie staje się pokoleniem audio-video. Czy to źle? Może to jest tak: "Jeden obraz jest więcej wart niż tysiąc słów, a jedno wideo jest lepsze niż tysiąc obrazów"? Wszak ludzki mózg lepiej przyswaja dźwięki i obrazy niż te znaczki zwane literami.

  5. Avatar TigerStyle
    Dołączył
    Jun 2008
    Skąd
    Bournemouth / Łódź / Planeta
    Postów
    1,283

    Cytuj | #5

    Cytat Napisał thozo Zobacz post
    Autor Ameryki nie odkrył. Buntowanie się przeciw tzw. "systemowi" jest równie głupie jak absolutna wiara w reklamy. Moim zdaniem.
    Absolutnie sie zgadzam raz jeszcze dzisiaj.
    Komputer: iMac 24" 2.8 4GB / MacBook 13" 2
    Telefon: iPhone 4 / 3G
    WWW: http://www.piotrluczak.pl
    You must think first, before you move.!


  6. Dołączył
    Jan 2009
    Skąd
    z głowy
    Postów
    191

    Cytuj | #6

    Autorze.. moje propozycje na szybko:
    w skali mikro:
    - wyłącz telewizor,
    - kup piwo z lokalnego browaru lub zrób je sam,
    - przygotuj własnoręcznie pizzę
    w skali mini:
    - namów znajomych żeby zrobili to samo

    [i tak dalej tym tokiem..]
    Komputer: Commodore C64, Atari 65XE, PowerMac G4, iMac 20", MacBook Pro 13''
    Telefon: HTC... ale wyciszony

  7. ueber
    Guest

    Cytuj | #7

    a ja wtrące, że vect0r ma zajebiście opanowany warsztat - fajny język fajnie się czyta. Wielu dziennikarzyn - przepraszam, dziennikarzy - nie jest w stanie takiej zgrabnej formy wyprodukować. A zwaracając się do przedmówców - ja bym na felieton spojrzał z przymrużeniem oka - nie chodzi o walkę z "systemem" (czymkolwiek by on był) - chodzi o niezatracenie idei i unikanie spłaszczania życia do pętli łóżko-żarcie-zakupy-zabawa-łóżko.

    I sorry, nie każdy tekst musi pretendować do rangi odkrycia Ameryki - takie oczekiwania trącą zblazowaniem.


  8. Dołączył
    Nov 2008
    Postów
    57

    Cytuj | #8

    Ja przepraszam, ale czy "dobrze się czyta" takie coś?

    " Jest ich całkiem sporo, ale jakoś trudno wypromować zdrowy tryb życia i równowagę psychiczną w komercyjnych stacjach telewizyjnych w najlepszym czasie antenowym, przez co zamyka się błędne koło popytu i podaży, które w ten właśnie sposób kształtują umysły i ciała idealnych kobiet i twardzieli, których tym więcej, im mniej rozsądku w telewizji. "

    Nieskładne, niegramatyczne i z mętnym przekazem. Gdzie tu "zgrabna forma"? Gdzie myśl?
    Ten kawałek jest nawet lepszy:

    "Trzeba wypracować receptę, która pozwoli nam pozostając w nurcie społecznego pędu ku „lepszemu”, niepostrzeżenie zatrzymać się w zatoczce i oddać kontemplacji otaczającej nicości, którą jeżeli uda nam się dostrzec, z czasem wypełnimy myślą i uczuciem na zawsze obcym tym, którzy okiełznawszy „rynek”, zapomnieli o uliczkach, których wokół wiele, a których treść dalece bogatsza, choć zakryta ścianą, rosnącą wprost proporcjonalnie do stopnia zamożności społeczeństw. "

    Cóż za potworność! Zdanie złożone ile-to-razy? Jaką treść niesie? Kto wie a komu się*wydaje, że wie? Nieskładna forma tak skutecznie ukryła myśl przewodnią, że stała się ona nieczytelna. Piszę to przy założeniu, że owa myśl przewodnia była obecna przy narodzinach tego tekstu. Proszę dawać teksty przed opublikowaniem, do przeczytania komuś przyjaznemu. Pomoże uniknąć takich wpadek, co będzie z korzyścią dla autora i czytelników.


  9. Dołączył
    Feb 2010
    Postów
    4

    Cytuj | #9

    niech ktoś zdejmie tę żenadę!!! tragedia, kolejny pogromca nieistniejącego już wiele lat kapitalizmu się znalazł... masz rodzinę drogi autorze?

  10. Avatar newburt
    Dołączył
    Feb 2008
    Skąd
    Wawa, NDM
    Postów
    324

    Moim skromnym zdaniem trąca grafomanią. User camelot swietnie pokazał co jest nie tak.
    Komputer: Hacintosh i5 3.2GHz
    Telefon: iPhone 8GB, iPhone 3Gs 16GB
    Tablet: iPad 3 64 GB LTE

Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 4 1 2 3 4 OstatniaOstatnia